Wpisy z tagiem: życzenia

piątek, 23 grudnia 2011

Nadeszły!!!

Kochani w Te jedne z najcudowniejszych dni w roku życzę Wam:

Odrobiny ciepła dzięki ludzkiej życzliwości,

odrobiny światła w mroku dzięki szczeremu uśmiechowi,

radości w smutku dzięki ludzkiej miłości,

nadziei na lepsze jutro w chwilach niepokoju.

 

Pamiętaj, że:

Zawsze ilekroć się uśmiechniesz do swojego brata i wyciągniesz do niego rękę, zawsze wtedy jest Boże Narodzenie. Zawsze ilekroć milkniesz by innych wysłuchać, zawsze kiedy rezygnujesz z zasad, które jak żelazna obręcz uciskają ludzi w ich samotności, zawsze kiedy dajesz odrobinę nadziei załamanym, zawsze kiedy rozpoznajesz w pokorze, jak bardzo znikome są Twoje możliwości i jak wielka jest Twoja słabość, zawsze ilekroć pozwolisz, by Bóg pokochał innych przez Ciebie zawsze wtedy jest Boże Narodzenie.

 

P.S.

Bardzo Wam dziękuję za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia, za słowa otuchy i życzliwości. To bardzo dużo dla mnie znaczy.

czwartek, 21 kwietnia 2011

Już prawie święta. Ja w każdym razie zaczynam na poważnie od jutra.

Dzisiejszy dzień poświęciłam na malutkie ozdabianie domu. Nie jest tak jak na Boże Narodzenie, ale za to bardziej wesoło i wiosennie.

Z samego rana pojechałam na targ po kwiaty. I jak zwykle wydałam więcej niż planowałam. Z jednej strony zakupy na takim bazarze są mniej anonimowe niż w supermarkecie, jednak dla mnie stanowią mały problem. Mam taką małą schizę, że jak coś kupuję chciałabym kupić u wszystkich, którzy mają taki produkt (dotyczy to przede wszystkim kwiatów). No i wychodzi na to, że wędruję od stoiska do stoiska i kupuję u każdego po trochu. Wiem - głupio, ale już tak mam. Wydaje mi się to sprawiedliwe, każdy zarobił, tylko ja kupiłam znacznie więcej niż chciałam:) Dzisiaj było tak samo. Najpierw kupiłam żonkile u pani "z brzegu " potem poszłam troszkę w głąb targu i oczywiście znalazłam ładniejsze,które też kupiłam, a że obok pani miała troszkę inne (też ładne) u niej też zrobiłam zakupy. Do samochodu wróciłam z naręczem kwiatów.

Za to zobaczcie jakich.

To tylko część kupionych żonkili, kwiatów było 4x więcej. I wszystkie piękne. Prawda?

Pomysł z wiankiem sercem zaczerpnęłam z nowego magazynu "Sielskie życie" (niestety gazeta mnie rozczarowała, ale dam jej jeszcze szansę - do następnego numeru). Tam co prawda był zrobiony z trawy i mleczy ale materiał chyba nie jest taki ważny. Liczy się przede wszystkim efekt:)

 

Przygotowałam też mały upominek dla naszej znajomej. Jutro zamierzam jej go dostarczyć.

Wyobraźcie sobie, że praktycznie wszystkie pisanki poszły do ludzi. Jutro jeszcze muszę dostarczyć resztę do osoby, której już kiedyś obiecałam, że dostanie. No i tak jak myślałam u mnie nic nie zostanie.

Ostała mi się tylko jedna, którą wykorzystałam w troszkę nietypowy sposób:

Motyw serwetki niezbyt świąteczny, ale mi się spodobał:)

Ponieważ brakło dla mnie jajek, zrobiłam sobie coś nowego. To zupełnie inna bajka niż decoupage. Bardzo lubię połączenie lnu z koronką i dlatego powstało coś takiego:

Na parapecie w kuchni też się trochę zmieniło:

 

 

Ponieważ jutro będę pościć, a za pokutę wzięłam sobie dzień bez komputera,

chciałam Wam wszystkim złożyć najserdeczniejsze życzenia:

Oby Wam zawsze świeciło słońce,

Uśmiech gościł na Waszych twarzach,

A wokół byli sami życzliwi i sympatyczni ludzie:)

Wielkanocny pacierz
ks. Jan Twardowski 

Nie umiem być srebrnym aniołem – 
ni gorejącym krzakiem – 
tyle Zmartwychwstań już przeszło – 
a serce mam byle jakie. 

Tyle procesji z dzwonami – 
tyle już Alleluja – 
a moja świętość dziurawa 
na ćwiartce włoska się buja. 

Wiatr gra mi na kościach mych psalmy 
jak na koślawej fujarce - 
żeby choć papież spojrzał 
na mnie - przez białe swe palce. 

Żeby choć Matka Boska 
przez chmur zabite wciąż deski – 
uśmiech mi Swój zesłała 
jak ptaszka we mgle niebieskiej. 

I wiem, gdy łzę swoją trzymam 
jak złoty kamyk z procy – 
zrozumie mnie mały Baranek 
z najcichszej Wielkiej Nocy. 

Pyszczek położy na ręku 
sumienia wywróci podszewkę – 
serca mojego ocali 
czerwoną chorągiewkę. 



wtorek, 08 marca 2011

Lubię ten dzień. Mimo wszystko. Mimo tego, że kojarzy się z rajstopami, goździkami i tym podobne. Po prostu lubię i już. I uważam, że się nam należy.

A więc:

zdjęcie pochodzi ze strony http://www.kartki.planty.pl

Dzisiaj dostałam mnóstwo życzeń, kwiatów i czekoladek. Co było BARDZO miłe:)

A żeby było jeszcze milej dostałam też zyczenia od moich zwariowanych koleżanek:

1.

"Dziś dzień kobiet! Więc kochana przyjm życzenia moje z rana,

od kobiety drugiej też, która wie jak w życiu jest.

Żebyś zawsze piękna była, żebyś nigdy nie przytyła.

By Ci włosy nie wypadły, żeby cycki nie opadały,

dupcia zawsze jędrna była, byś facetów wciąż kusiła

Byś kłopotów mało miała, o zmartwieniach nie myślała,

bo pamiętaj, że rozterki źle wpływają nam na nerki.

Więc KOBIETO życzę Ci samych zajebistych dni"

2.

Przyjmij życzenia babko kochana

od drugiej baby z samego rana

Niech Twój dzień cały będzie radosny

trzymaj się babo, aby do wiosny!

3.

Dzisiaj Dzień Kobiet

więc cycki w górę i odrzuć z twarzy gradową chmurę

Niech żyje celulit i kurze łapki

bo i tak jesteśmy FAJOWE BABKI


I TEGO WSZYSTKIEGO KOCHANE KOBITKI ŻYCZĘ NAM Z CAŁEGO SERCA W NASZYM DNIU!!!

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna