Pieczenie i ozdabianie domku z piernika powoli staje się tradycją. To już trzeci zrobiony przeze mnie i moje dzieci.
Pieczenie nie jest pracochłonne, gorzej z klejeniem i ozdabianiem. Ale wszystko zależy od inwencji twórczej. Ponieważ my chcieliśmy domek kolorowy, nie jest może tak ładny jak niektóre w sieci, ale taki w sam raz dla dzieci.
Podpowiem Wam, że o wiele łatwiej jest sklejać ścianki za pomocą karmelu, szybko zastyga i mocno skleja, tylko trzeba uważać, żeby się nie oparzyć bo boli strasznie:)
Dach jest ozdobiony płatkami migdałów i lukrem. Niestety nie potrafię tak ładnie ozdabiać jak niektóre z Was. Używałam albo lukru z białka i cukru pudru, albo gotowych pisaków z czekolady białej, ciemnej i mlecznej.
I jeszcze jedna dobra rada, nie przejmujcie się, że podczas pieczenia ścianki robią się krzywe albo niewymiarowe. Ja jak wyciągam piernik z piekarnika przycinam go na żądany wymiar. Trzeba się śpieszyć bo idzie to zrobić tylko jak piernik jest gorący i nie wysechł.



