Witam Was serdecznie:)
Bardzo dziękuję Wam za wszystkie miłe komentarze pod moimi ostatnimi wpisami. Nie sądziłam, że dynie tak bardzo się spodobają.
Szczerze mówiąc jak się ma szablon (np z internetu) to już połowa sukcesu. Reszta sama pójdzie:)
Szkoda tylko, że taka ozdoba jest bardzo nietrwała. Dynie, musiałam na trzeci dzień wyrzucić, bo nie dość, że się trochę rozpłynęły to kotek miał już sierść (od środka):)
Od jakiegoś czasu podziwiam Wasze ozdoby na Boże Narodzenie. I troszeczkę pozazdrościłam koleżankom hafciarkom. Z tej zazdrości powstało coś takiego:

Mam jeszcze wzorki na dwa pingwinki ale nie wiem czy uda mi się je wyhaftować. Chciałabym już się zająć bombkami, szykuję też małe candy przedświąteczno - rocznicowe, a nawał obowiązków zmusza mnie do ograniczania swojego hobby. Tak więc zobaczymy jak będzie.
Pozdrawiam Was serdecznie. Buziaki!