Wpisy z tagiem: dekoracje jesienne

wtorek, 11 października 2011

Dzisiaj wpadłam w szał twórczy:) Zajęło mi to bagatela trzy godziny. Cały dom był totalnie zaśmiecony gałązkami, liśćmi i innym zielskiem. Ale prawdę mówiąc - uwielbiam to. 

Wspominałam ostatnio, że dekoracje będą się zmieniać. I tak jak zapowiadałam - zmiany zaszły:)

Dzięki mojemu uporowi i pewnym zbiegom okoliczności udało mi się zebrać prawie wszystko co dla mnie jest nieodłącznie związane z jesienią. pojawiły się nawet rajskie jabłuszka, które dzięki uprzejmości znajomej mogłam nazrywać. Gdzieś przy drodze nazbierałam jarzębiny, w parku z dzieciakami szukaliśmy kasztanów, z pracy przyniosłam szyszki, owoce róży i coś jeszcze:)

Coś tam znalazłam na ogrodzie.

I postanowiłam, że w ogrodzie muszę mieć rajskie jabłuszka, miechunkę, najlepiej jeszcze chmiel (ze względu na szyszki) i w sumie wiele innych "przydatnych" roślinek. Tylko gdzie to wszystko pomieszczę???

Niektóre zdjęcia będą podobne do tych z ostatnich wpisów. Ale nic nie poradzę, że uwielbiam te nastrojowe, ze światłem świec:)

Oczywiście znowu kominek w roli głównej.

Tym razem dodałam trochę koloru. Tego mi ostatnio brakowało.

Uwielbiam ten klimat...

          

I trochę zdjęć z kuchni:

Dziękuję, że do mnie zaglądacie. Ja też staram się "wpadać" na Wasze blogi i zostawić przynajmniej od czasu do czasu jakiś mały ślad.

Słoneczka życzę:)

niedziela, 09 października 2011

Dzisiaj  szybciutko.

Chciałam Wam pokazać co może zdziałać światło świec. Jak zmienia się nastrój. Dzisiaj te same dekoracje ale wieczorową porą:

Taka gra świateł zawsze mnie zachwyca...

sobota, 08 października 2011

Jesień pokazała swoje prawdziwe oblicze. Nie wiem jak u Was a le u mnie za oknem brzydko, zimno, deszczowo. Pogoda nie nastraja optymistycznie.

A w domku zapaliłam w kominku, zrobiło się ciepło, przytulnie. Zabrałam się za pierwsze jesienno-halloweenowe dekoracje. Pomysł pierwszy pochodzi z naszego wspaniałego google. Podobno ze strony Marthy Steward (http://www.marthastewart.com), chociaż ja go tam nie znalazłam. Ale jest tam dużo fajnych rzeczy. POLECAM!

Moje dekoracje nie są takie ładne. W naszej pasmanterii nie uświadczysz takich ładnych wstążeczek. Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. I z tego co udało mi się dostać powstało to:

Rok temu latałam po targu w poszukiwaniu małych ozdobnych dyni. Kosztowały majątek. Ale w tym roku zostałam obdarowana całym koszem takich śliczności. Moi rodzice posadzili kilka sztuk i dzięki temu mi i jeszcze paru innym osobom dostało się co nieco:)

Jest też takie miejsce w Małopolsce, w okolicach Hebdowa, gdzie przy każdym domu leżą "hałdy" dyni na sprzedaż. Od tych malutkich po naprawdę wiekie. Robi to bardzo fajne wrażenie.

Że dyni było dużo, pozwoliłam sobie na malutkie szaleństwo przy kominku. Są one tak ładne, różnorodne i ciekawe, że w sumie nie potrzebują dodatkowych ozdób:

Dekoracje, znając życie będą się zmieniały średnio raz na tydzień. Brakuje mi tu jeszcze typowo jesiennych elementów: jarzębiny, kasztanów, kolorowych liści i odrobiny kwiatów (oczywiście astrów, wilczomlecza i ognika). Jak tylko pogoda się poprawi wybieram się na spacer do lasu. 

Jak tylko się ściemni, mam zamiar pozapalać świeczki i zobaczyć efekt. Zdjęcia wkleję póżniej.

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze.

Dodają mi niezłego powera:)

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna