Wpisy z tagiem: Wielkanoc święta
wtorek, 19 kwietnia 2011
Sezon pisanek zdecoupagowanych oficjalnie uznaję za zamknięty. Dzisiaj popełniłam ostatnie w tym sezonie , serwetki schowałam ,żeby nie kusiły, a reszta materiałów będzie czekała na cuś nowego. Co to będzie na razie jeszcze nie wiem. Muszę trochę odsapnąć po jajkach (może znajdę teraz więcej czasu na haft lub szycie). W każdym razie pisanek było dużo, bardzo dużo... Wiele z nich jest już u nowych właścicieli, jutro część wędruje do szkoły, przedszkola i mojej pracy. Reszta zniknie wśród rodziny i tak się zastanawiam czy coś zostanie dla mnie:)? Zobaczymy... Nie byłam w stanie zrobić zdjęć każdej z nich. Po prostu by się nie zmieściły. Tak więc zgrupowałam je po kilka, powiedzmy, że tematycznie. I tylko niektóre pokażę w całej okazałości. A dlaczego akurat te?, napiszę za chwilkę.
Tak naprawdę to tylko część pisanek, które zrobiłam w tym roku. Niektóre pokazywałam wcześniej, innych nawet nie zdążyłam sfotografować przed wysłaniem w świat:)
To miały być jajka do naszego koszyczka. Jednak szukając czegoś fajnego dla kolegów z pracy stwierdziłam, że te będą najbardziej do nich pasować. I decyzja zapadła - idą do ludzi:)
Króliczki też miały zostać ale wylądowały u zaprzyjaźnionego lekarza i jego asystentki:)
Podobną pisankę do tej po lewej zobaczyłam ostatnio u Autokreatywnej na http://autokreatywna.blox.pl/. Została wykorzystana ta sama serwetka, ale mi za chiny ludowe nie wychodzi nakrapianie. Wierzcie mi próbowałam i wszystko było w kropy oprócz jajka:)
Niektóre motywy się powtarzają. To nie tak, że wstawiam to samo zdjęcie. Po prostu czasami serwetka bardzo mi się podoba, wyszło fajne jajko- no i poszło w swiat. I tak mi go było żal, że robiłam takie samo lub bardzo podobne.
To maleństwo wyląduje w rączkach wychowawczyni mojego mniejszego. Bardzo miłej i sympatycznej pani. Niestety zdjęcia nie zawsze przedstawiają rzeczywisty obraz - pisanka prezentuje się (że tak powiem nieskromnie) lepiej w realu. Połączenie różowych róż z delikatnymi niebieskimi kwiatuszkami dale bardzo ładny i subtelny efekt.
Pewnie się dziwicie, że rozczulam się nad takim zwyczajnym czymś? To jajo czekało rok na swoją chwilę. W zeszłym sezonie (nie mając jeszcze zielonego pojęcia co z czym w decu) ozdobiłam pisankę papierem. Papier, nie powiem był ładny, ale co z tego jeżeli za gruby i po prostu nie kleił się na małej, okrągłej powierzchni. Wydmuszka powędrowała do kartonu i tyle było z niej radości. Aż do tego roku, kiedy ją wyciągnęłam i stwiedziłam, że po prostu szkoda żeby leżała nie wykorzystana. Akurat dostałam od kolezanki serwetkę w stokrotki i biedronki (taki motyw był na papierze) i jakoś poszło. Trzeba było kwiatki podkolorować ale ogólnie efekt końcowy mi się podoba:) A to specjalnie dzieło dla mojej siostry:
Zakochałam się w tej serwetce. Świnki są po prostu rewelacyjne, a ta w okularach mnie rozbraja. Mam nadzieję, że przyniesie A. szczęście. W końcu tyle czterolistnych koniczynek musi coś zdziałać:)
I jeszcze mała prośba do wszystkich haftujących koleżanek. Na blogu http://haftymalgosi.blox.pl Małgosia wpadła na fajny pomysł, żeby na koniec roku obdarować swoje małe urwiski w przedszkolu zakładką do książki. Niech maluchy mają coś fajnego, co będzie ich przyciągać do czytania. Oczywiście przyłączyłam się do akcji i proszę wszystkie osoby, które mają chęci, trochę czasu i dobre serducho o przyłączenie się do nas. Potrzeba 25 zakładek. Jeżeli potrzeba - udostępnię fajne wzory dla dzieciaczków. Sama mam takiego maluszka i wiem ile takim drobnym prezencikiem można sprawić frajdy i radości dzieciom. Po szczegóły zapraszam do Małgosi:) |
Archiwum
Zakładki:
Blogi, które czytam
Kontakt
Tagi
|