Wpisy z tagiem: seriale
sobota, 14 maja 2011
Dzisiaj będzie wpis na temat, którego jeszcze nigdy na blogu nie poruszłam. Totalny brak weny twórczej w ostatnim czasie spowodował, że nic nowego nie powstało, więc nic nie pokażę. Ale chciałam napisać kilka słów o polskich serialach, które powstały w ostatnim czasie. A to za sprawą pewnej ksiązki,którą miałam przyjemność ostatnio przeczytać. Chodzi mi o "Chichot losu" Hanki Lemańskiej. Podobała mi się bardzo. Czyta się lekko, szybko, fabuła jest wartka i wciągająca. Dodatkowo nie jest to książka o bzdurach typu: zakochałam się a on mnie nie chce, albo: mam kasę i depresję więc wyjadę sobie do Toskani i zmienię całkowicie moje życie. Oczywiście takie książki też czytam i lubię ale dobrze od czasu do czasu przeczytać coś, może nie tyle bardziej ambitnego, co z sensem i obsadzone w naszych realiach.
Nie mam zamiaru opisywać historii zawartej w książce. Grunt, że polecam z czystym sumieniem. A wracając do tematu, przeczytaszy przypomniałam sobie, że jakiś czas temu widziałam reklamę serialu. Błogosławiąc internet poszukałam i zaczełam oglądać online. I szok! Od samego początku zastanawiałam się o co chodzi. Niby treść taka jak w książce ale pokazana tak beznadziejnie, aktorzy dobrani zupełne bez sensu, totalnie nie pasujący do mojego wyobrażenia. Marta Żmuda Trzebiatowska (fakt nie należy do moich ulubionych aktorek) gra średnio, sztucznie i zupełnie nie pasuje do tej roli. Jedyne słowo, które przychodziło mi na myśl (oprócz beznadzieja) to chaos. Operator kamery albo pijany albo na jakiś prochach. Nie wiem czy to tylko moje odczucia ale nie rozmumiem jak z fajnej książki można zrobić coś takiego. Przyznaję, że gdybym odwróciła kolejność i najpierw zobaczyła serial to w życiu nie kupiłabym książki. I tak chcący niechcący zamiast reklamy pani Hania Lemańska ma antyreklamę. I tak zaczęłam się zastanawiać nad innymi książkami. Czytam bardzo dużo, czasami szybko zapominam treść ale bardzo często zdarza się, że sam tytuł zapamiętuje na zasadzie : to była fajna książka, warto przeczytać. Wszyscy chyba znamy książki Katarzyny Grocholi. Chyba jedne z pierwszych lekkich powiećci o życiu, codzienności, zwykłych problemach i radościach.
I film: "Nigdy w życiu" z Danutą Stenką, Arturem Żmijewskim , Joanną Brodzik. I tu muszę przyznać - film był świetny, a Danuta Stenka jako Judyta - rewelacyjna! I gdyby na filmie poprzestano było by wszystko ok. Ale nie - komuś zachciało się serialu. Już druga część - Ja wam pokażę, z Grażyną Wolszczak , nie była taka dobra, natomiast serial - katastrofa. I mimo całej mojej sympatii do Edyty Jungowskiej, nie pasowała mi do tej roli. Wiem nikt nie jest w stanie zastąpić Stenki i zagrać tak dobrze jak ona więc po co kombinować? Zauważyliście, że seriale ciągną się w nieskończoność i coś co można pokazać w dwie godziny w filmie, rozciągnięte jest na kilka odcinków? Następna porażka to serial "Dom nad rozlewiskiem"
Książka - super, wciągająca, bardzo ciepła i sympatyczna. Czytało się szybko, z zainteresowaniem śledziłam losy Małgosi i chociaż fabuła była do przewidzenia i niejako standardowa to czytało się bardzo przyjemnie. Myślę, że Małgorzata Kalicińska nie spodziewała się takiego "zepsucia" książki. A może znowu ja miałam inne wyobrażenie? Lubię Małgorzatę Braunek ale zupełnie nie pasowała mi do roli Barbary. A Joanna Brodzik jako Gosia była bezpłciowa i rozmyta. Więcej czasu chyba poświęcono na zareklamowanie oleju czy innego czegoś w serialu niż dobranie aktorów i stworzenie atmosfery ogniska domowego. I chyba tego brakowało mi najbardziej - Ciepła, które cały czas było odczuwane podczas czytania książki. A serial był po prostu nudny. Dawno, dawno temu w ręce, zupełnie przez przypadek, wpadły mi książki: "Talki z resztą" i "Talki w wielkim mieście" Moniki Piątkowskiej i Leszka Talko
I wpadłam. Zabawne perypetie małżeństwa Talko i ich znajomych, przedstawione w sposób niezwykle błyskotliwy i zbawny. Oczywiście moja sympatia dla książek Leszka Talko nie zgasła i przeczytałam chyba wszystkie, włącznie z obsługą dzieci: "Dziecko dla odważnych", Dziecko dle średniozaawansowanych" czy "Dziecko dla profesjonalistów". Kiedyś felietony Talko ukazywały się w Gazecie Wyborczej. I to były fajne czasy. Potem zostały zebrane w jedno w formie książki. I jak to często bywa po przeczytaniu i zachwycie, postanowiłam zerknąć na serial. Oglądnęłam jeden odcinek i miałam dosyć. Może dzisiaj by mi się podobał, nie wiem, wszystko się zmienia, gusta też, ale wtedy to było przykre rozczarowanie. Będę musiała odszukać gdzieś w necie serial i sprawdzić czy dalej moje odczucia są tak negatywne. Znalazłam też w sieci ich bloga http://talki.blox.pl, na który serdecznie wszystkich zapraszam. To taki mały zarys książki. Dużo można wymieniać książek, które zostały przerobione na serial i które na tym straciły. Bo jeżeli kolejność jest taka jak u mnie czyli najpierw książka a potem serial to kończy się tylko rozczarowaniem podczas oglądanie TV, natomiast jeżeli ktoś najpierw oglądnął serial to niestety nie zachęca on do kupienia książki. Ale wiem, że wielu osobom "Dom nad rozlewiskiem" bardzo się podobał i właśnie to skłoniło ich do kupienia i przeczytania książki. Wiadomo ile gustów tyle opini. Czasami zdarza się, że jest emitowany jakiś serial i wiem, że kiedyś czytałam książkę ale jest on pod innym tytułem i nie bardzo mogę dopasować go do książki. Tak było z "Blondynką", czy z rewelacyjnym, moim zdaniem serialem: "Przepis na życie". Jestem przekonana, że gdzieś to już czytałam. Tylko nie bardzo wiem kiedy i jaki tytuł książka nosiła. A może był to zlepek kilku? A i jeszcze jedna myśl,która mi się nasuneła podczas analizy polskich seriali. Niestety większość niewypałów była robiona i emitowana przez TVP 1. Te z TVN są zazwyczaj lepsze. Nie wiem z czego to wynika ale wkurza mnie, że pieniądze z naszego abonamentu są w tak głupi sposób marnowane. Bo wszystkie te książki były rewelacyjne i można było zrobić coś naprawdę dobrego, a tak powychodziły nudy i totalne rozczarowanie. Przynajmniej moje. Ciekawa jestem Waszej opinii, jakie są Wasze odczucia co do tych książek i tego co z nich porobiono. Książki - polecem!!! |
Archiwum
Zakładki:
Blogi, które czytam
Kontakt
Tagi
|