Wpisy z tagiem: porcelana
piątek, 27 maja 2011
W zeszłym tygodniu byłam na spotkaniu firmowym. Spotkanie miało miejsce w Wiśle w hotelu Stok. Jest to modne w obecych czasach centrum konferencyjno-wypoczynkowe z dużym zapleczem spa. Jednak nie miałam okazji zobaczenia i spróbowania wszystkich atrakcji jakie to miejsce oferuje. Zamiast zostać i upajać się chwilą spokoju postanowiłam zostawić to wszystko innym i wrócić na noc do dzieci (zwłaszcza, że mam niedaleko). Czy żałuję? Szczerze, po rozmowach, szkoleniu, posiłkach byłam tak skonana, że znając życie nawet na basen bym się nie dowlokła. Tak więc wszystko pięknie wygląda ale z boku. Dodam, że nie było to spotkanie integracyjne ale poważne rozmowy dotyczące współpracy, więc stres i zaangażowanie było znacznie większe. Czasami zdarza się na takich spotkaniach, że otrzymujemy jakiś mały drobiazg, w ramach docenienia naszej pracy na rzecz firmy , z którą współpracujemy. I tym razem prezencik okazał się dla mnie zupełnym zaskoczeniem. Dodam - miłym zaskoczeniem. Otrzymaliśmy ładnie zapakowane pudełko a w nim: piękną filiżankę. I to nie byle jaką ale Rosenthal. I stąd moje stwierdzenie, że chyba jestem snobem. Bo zrobiło to na mnie wrażenie. Raczej sama nie poszłabym do sklepu, żeby sprawić sobie taką niespodziankę. Nie będę oszukiwać - po prostu byłoby mi szkoda pieniędzy. Ale jak taką dostałam to szczerze - troszkę to połaskotało moją próżność. Ale co tam - chyba czasami można być snobem, jeżeli to nie uderza w nikogo i nikogo nie rani?
Cały tydzień spędziłam w Krakowie włócząc się po Kazimierzu, zaglądając do kościołów i muzeów, odpoczywając na rynku lub po prostu obserwując ludzi. Tym razem chciałam zobaczyć Kraków z innej strony, nie tylko Wawel, Sukiennice czy Kościół Mariacki. I powiem szczerze że tylko przeszłam przez Sukiennice i tyle. Ale o moim pobycie w stolicy Małopolski napiszę innym razem. W każdym razie dopiero co wróciłam i żeby nie było, że nic nie robię tylko się ukulturalniam, pokażę zaczętą zakładkę dla Małgosi. Mam nadzieję, że wyrobię się w czasie. Jak zwykle musiałam sobie skomplikować życie, bo uparłam się na zakładki niestandardowe. Teraz jestem pełna obaw czy dobrze zrobiłam, ale chciałam, żeby każde z dzieci dostało coś oryginalnego, innego niż wszystkie, takie coś specjalnego, właśnie dla tego dziecka. I chyba przedobrzyłam. Ale już za późno na zmianę koncepcji:)
|
Archiwum
Zakładki:
Blogi, które czytam
Kontakt
Tagi
|