Wpisy z tagiem: dzieci

wtorek, 01 marca 2011

U mojego starszego urwisa w szkole  jest bal przebierańców. Ale nie taki byle jaki. Wymyślili sobie temat przewodni, a mianowicie OWOCE i WARZYWA.

No i coś trzeba było zrobić. Oczywiście na szybko, czyli jutro!!!

Takiego przebrania to ani kupić ani wypożyczyć:) W grę wchodziła tylko inwencja twórcza i nadzieja, że coś uda się wykombinować.

Na szczęście mieliśmy pomarańczowy kocyk (do niczego nam nie pasował ale i tak było mi strasznie żal, kiedy go kroiłam:() więc dziecko zostało marchewką:

 

Znając życie strój do balu może nie przetrwać,  ale mam czyste sumienie, że spróbowałam i coś tam zrobiłam. Pocieszam się myślą, że znajoma, mama kolegi mojego bąbla, była dzisiaj bardzo zdziwiona jak napomknęłam o balu i stroju. Jej młody nic nie wspomniał. Czyli niektórzy nie będą mieli żadnych przebrań. Z dwojga złego lepsza marchewka niż nic:)

Mniejszy jak zobaczył co robię stwierdził, że on chce być CYTRYNKĄ??????????? Ciekawe jak z tego wybrnę?

 

czwartek, 27 stycznia 2011

Dawno nie pokazywałam niczego nowego z decu.

Powoli zaczyna się już sezon pisankowy. Ale ja jeszcze poczekam.

A dzisiaj pokażę jedną z pierwszych moich wypocin, którą zrobiłam już jakiś czas temu.

Wieszaczek kosztował mnie praktycznie kilka złotych. Kolory były dobrane przypadkowo, po prostu takie farby miałam wtedy w domu. A serwetka urzekła mnie od początku. Szkoda, że nie mam córeczki bo według mnie wieszak nadaje się idealnie do pokoiku małej księżniczki.

A tak znowu uszczęśliwiłam siostrę. Ciekawa jestem ile jeszcze wytrzyma zanim mnie wyrzuci z  tymi wszystkimi rupieciami:)


wtorek, 21 grudnia 2010

Wreszcie skończyłam. Mogę się już pochwalić domkiem z piernika. Oczywiście pomagali mi chłopcy.

Brakuje jeszcze lampki w środku. Wtedy będzie widać witrażyki. Ale tym musi się zająć Pan Mąż. A to może trochę potrwać...

Pokażę Wam jeszcze domek z zeszłego roku. Był to mój pierwszy tak ambitny projekt. Na co dzień prawie nie gotuję, o pieczeniu nie wspomnę. Oczywiście wszystko to z myślą o moich maluchach. Czego to się nie zrobi dla dzieci?



nazwa alternatywna
nazwa alternatywna