Przed świętami kupiłam mnóstwo wstążeczek, sznurków i ozdobnych nici. Miały służyć jako zawieszki do bombek. I część do tego wykorzystałam. Ale jak przystało na normalną babę zakupy były znacznie większe niż potrzeby. No, po prostu nie mogłam się oprzeć tym wszystkim ślicznościom i tak na wszelki wypadek kupiłam co nieco ( w końcu i tak płaciłam za przesyłkę:)).
Więc teraz mam wstążek do wyboru do koloru.
Gdzieś to musiałam schować. Kasy już brakło na fajny kuferek (niciarkę), dlatego pozostała Castorama, gdzie kupiłam zwykłe, plastikowe pudełeczko na śrubki.
Nie cierpię plastiku, jest byle jaki, ale co tu dużo mówić - tani. Zapłaciłam 8 zł, przerobiłam i teraz mam coś takiego:



