Kategorie: Wszystkie | decoupage | Dekoracje | haft | inne | przyroda | scrapbooking | szycie | święta
RSS
środa, 03 lutego 2016

Zapraszam do mojego ogrodu

www.mojogrod-zawszewiosna.blogspot.com

:)

18:11, semprelaprimavera
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 lipca 2013

Długo  mnie tu nie było. Malutka absorbuje całą moją uwagę. W mojej naiwności myślałam, że będąc na macierzyńskim będę miała więcej czasu:) Ale chyba wszystkie mamy wiedzą jak to jest. A oprócz malutkiej jeszcze są chłopaki, dom, ogród...

Wbrew wszystkiemu cały czas coś robię, tylko nie mam kiedy tego opisać na blogu. Za mną już prawie sezon lawendowy (pokażę bukieciki i wianek za jakiś czas) oraz sezon nalewkowy:). Ale jeżeli chodzi o nalewki muszę najpierw spróbować, żeby móc zachwalać lub przestrzegać przed niektórymi przepisami.

Ostatnio doszłam do wniosku, że ze wszystkich stron (radio, telewizja, prasa) jesteśmy atakowani negatywami. Włączasz telewizor i co widzisz? Tu morderstwa, tam gwałty, wojny i ludzkie tragedie. Nie macie czasami wrażenia, że "pismaki" chcą nas zastraszyć, zestresować i pozbawić wszelkiej radości życia? Wiem, że każdy z nas boryka się z problemami i niestety ale jest to częścią naszego życia. Ale nie zgadzam się żeby jeszcze ze wszystkich stron słyszeć jaki to świat jest brutalny i zły. Na pewno zauważyliście jak mało się pisze i mówi o ludziach dobrych. O tych co pomogli, co zarażają optymizmem, wygrali ze złym losem. To się źle sprzedaje:(. 

Jak tak dłużej pooglądasz wiadomości albo nie daj boże poczytasz portale informacyjne w necie zaczynasz się bać żyć. Zastanawiasz się jak ochronić dzieci i siebie, czy warto do czegoś dążyć, bo przecież ktoś może cię zniszczyć, zabrać to na co pracowałeś całe życie. I najlepiej zamknąć się w czterech ścianach, z nikim nie przyjaźnić ( bo z założenia przyjaźń nie istnieje) i żyć tylko po to żeby mieć (bo dzielenie się jest passe).

No i wymyśliłam, że zacznę używać internetu w celu zarażania optymizmem. Będę szukać pozytywów, rzeczy którymi warto się dzielić i które może podniosą nas od czasu do czasu na duchu.

Więc moi drodzy, oprócz moich ręcznie wykonanych "wypocin" będziecie od teraz atakowani: cytatami, aforyzmami, opowieściami i wszystkim tym co może w jakikolwiek sposób poprawić humor. Niestety jesteście na to skazani:)

A cytaty na dzisiaj - brzmią:

"Nig­dy nie za­pomi­naj naj­piękniej­szych dni twe­go życia! Wra­caj do nich, ilek­roć w twoim życiu wszys­tko zaczy­na się walić. "

(Phil Bosmans)

 

"Nie trze­ba być za­raz su­per op­ty­mistą, ale dla te­go, kto widzi wszys­tko tyl­ko w czar­nych bar­wach, słońce zachodzi już o poranku." 

(Phil Bosmans)

 

"Wpat­ruj się w niebo i śpiewaj z ra­dości, gdyż słońce otu­la cię ciepłem i op­ro­mienia światłem - za darmo."

(Phil Bosmans) 

 

Życzę Wam samych miłych, ciepłych chwil w nadchodzącym tygodniu.

Postaram się częściej zaglądać do Was i częściej pisać co u mnie:)

19:17, semprelaprimavera , inne
Link Komentarze (2) »
niedziela, 07 kwietnia 2013

Malutka jest już z nami :)

Ale mieliśmy święta... Spędzone w szpitalu ale cudowne. 

Cudowne bo urodziła się Zuzia. I wierzcie mi, że był to cud podwójny.

Po pierwsze, malutka przyszła na świat w 35 tygodniu ciąży. Nikt się tego nie spodziewał.

Po drugie, zdążyliśmy do szpitala w ostatnim momencie. Doszło u mnie do odklejenia łożyska i tylko szybka decyzja o cięciu pozwoliła malutkiej przeżyć. 

Cała ciąża przebiegała bezproblemowo, wręcz książkowo  ale końcówka była bardzo dramatyczna. 

Codziennie dziękuję Bogu za to , że się obudziłam w nocy, że dojechaliśmy do szpitala ( w sobotę jeszcze warunki na drodze były dobre) i że lekarz szybko mnie zbadał i podjął decyzję o natychmiastowej operacji.

Teraz już jesteśmy w domu. Malutka ma się dobrze, ja dochodzę do siebie. 

Jest śliczna, silna i przede wszystkim zdrowa:):):)

 

18:22, semprelaprimavera , inne
Link Komentarze (10) »
piątek, 22 marca 2013

Obiecałam, że pokażę pisanki, które przygotowałam na kiermasz.

Kiermasz się już odbył i na szczęście wszystko się sprzedało. Ale przyznam się, że miałam pietra. Nie zawsze trafi się w gusta, a że cel był szczytny (zielona szkoła) to bardzo mi zależało żeby ktoś (ktokolwiek) je kupił. I mimo mojego strachu, podobno nie było z tym problemu. To bardzo miłe:)

Ze względu na ciążę powstało tylko 8 pisanek. Musiałam rozkładać to na raty, zeby nie nawdychać się chemii. W planach są jeszcze dwie - "pod specjalne zamówienie":)

 

 

 

 

 

 

 

Nie wiem jak u Was ale u mnie coś się wiosna nie pokazuje:(

A przydałoby się odrobinę słońca.

Ogłaszam akcję "zaklinania wiosny". Niech w końcu przyjdzie:)

(zródło: www.podroze.onet.pl)

sobota, 16 marca 2013

Oj dawno mnie tu nie było. Ale wierzcie mi ciąża, praca i dwójka maluchów pochłaniają mi czas. To już końcówka, gdzieś za miesiąc malutka będzie już z nami. I przyznaję, że mimo że czuję się bardzo dobrze (zwłaszcza w porównaniu do wcześniejszych ciąż) to po pracy jestem po prostu zmęczona. A często jeszcze trzeba coś załatwić (basen, karate, zakupy itp).

Moje najstarsze dziecko w tym roku jedzie na zieloną szkołę. I w odróżnieniu od znanych mi szkół sami mają sobie "zarobić" na dodatkowe wydatki. Uważam, że to naprawdę godne podziwu. Najłatwiej iść poszukać sponsora ale znacznie trudniej zaangażować w to wszystko maluchy i rodziców. Tak więc duży szacunek dla pani wychowawczyni i rodziców, którzy ze tym wszystkim latają. Przed Bożym Narodzeniem była sprzedaż ciast i ciasteczek, a teraz każdy miał coś przygotować na Wielkanoc. Chodziło głównie o pisanki. Oczywiście nie musiało to być zrobione, można było iść na łatwiznę i po prostu coś kupić. Byle każdy coś przyniósł. Cały dochód ze sprzedaży przeznaczony jest na wyjazd.

No i musiałam się zmoblilizować. Co prawda ze względu na mój stan jestem traktowana ulgowo i nie musiałam nic robić ale chciałam troszkę pomóc. Ma to być dla naszych dzieci więc uważam, że warto. A ciąża to przecież nie choroba. I jeżeli nie trzeba leżeć to wszystko można:).

I powstało kilka pisanek wstążeczkowych no i oczywiście decoupage (które pokażę później). Mam tylko nadzieję, że się sprzedadzą i cosik wpłynie na konto zielonej szkoły. Bardzo bym chciała.

 

 

 

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie

I mam nadzieję, że wkrótce nastanie WIOSNA:)

14:34, semprelaprimavera , święta
Link Komentarze (3) »
piątek, 18 stycznia 2013

Oj cierpię na brak czasu. Chyba nawet bardziej niż wcześniej.

Na szczęście z maleństwem wszystko w porządku, moge normalnie funkcjonować i chodzić do pracy. Z moimi dwoma urwisami musiałam leżeć plackiem już od 5-6 miesiąca więc to, że chodzę, pracuję a nawet pływam traktuję jako luksus. Zrozumieją mnie te mamy, które również musiały leżeć i u których każdy ruch mógł spowodować przedwczesny poród. 

Ale dzisiaj ja chciałam napisać o czymś całkiem innym.

To nie jest tak, że nic nie robię i nie robiłam. Po prostu brakuje mi czasu nawet na to żeby umieścić zdjęcia zrobionych przeze mnie prezentów choinkowych. Ale mam nadzieję, że wkrótce je pokażę na blogu.

A wszystkich tych, którym brakuje weny twórczej, pomysłów i chcieliby się czegoś nowego nauczyć z rękodzieła zapraszam serdecznie na stronę: http://stylowi.pl

Już nawet nie pamiętam jak ją znalazłam (a może ona znalazła mnie?) ale jest tam ogrom fajnych, czytelnych rad. Wciąż się zachwycam rzeczami, które wyczarowują niektóre osoby. Co fajniejsze wiele z nich dzieli się pomysłami i podpowiada  jak się za niektóre rzeczy zabrać.

Mam nadzieję, że i Wam się stronka spodoba:)

Polecam:)

Jeszcze raz dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa i że mimo wszystko jeszcze do mnie zaglądacie. Trzymajcie dalej kciuki za malutką:)

18:38, semprelaprimavera
Link Komentarze (2) »
wtorek, 25 grudnia 2012

I stało się. Ostatni tydzień przed świętami spędziłam w szpitalu. Na szczęście z dzidzią wszystko w porządku. Miałam silny atak kolki nerkowej. Ból straszny. Kroplówki z przeciwbólowymi nie pomagały. Ale na szczęście Wigilię spędziłam w domu z bliskimi. Nic, że jeszcze trochę boli.... 

Dlatego wcześniej nawet nie miałam jak złożyć Wam życzeń.

Więc życzę teraz:

Świat pięknych, w rodzinnej atmosferze, wsród bliskich i ważnych osób. Dużo  miłości, spokoju i radości na najbliższe dni i oczywiście w Nowym, mam nadzieję, że pięknym Roku.

Spełnienia marzeń!!!

Niestety przez szpital w kąt poszły "prawdziwe" przygotowania. A miało być tak pięknie.

Ale mimo wszystko udało mi się choć trochę ustroić dom.

A prawdziwy efekt widać dopiero wieczorem, po zapaleniu świec:

Choinka to dzieło moich panów:

Dziękuję Wam za wszystkie gratulacje i miłe słowa w związku z naszym maleństwem. To naprawdę wyczekane i wymarzone dzieciątko. Trzymajcie dalej kciuki:)

 

wtorek, 11 grudnia 2012

Jak w temacie. Będzie dziewczyna:)

Już wiemy.

I oczywiście wariuję ze szczęście:):):)

Tylko mam nadzieję, że pani doktor się nie pomyliła.

Ale się cieszę:):):):):):):):)

19:44, semprelaprimavera
Link Komentarze (10) »
niedziela, 02 grudnia 2012

Kochani ruszyła  Szlachetna Paczka.

To jedna z tych akcji, które z całego serca popieram i staram się co roku w niej uczestniczyć.

I do tego samego i Was namawiam.

Więcej na stronie: http://www.szlachetnapaczka.pl/

19:11, semprelaprimavera , inne
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 listopada 2012

 Moje młodsze dziecię uczęszcza jeszcze do przedszkola. I jakiś czas temu maluchy brały udział w korowodzie dożynkowym. Tak się akurat zdarzyło, że brakowało jakiś fajnych, pasujących do sytuacji strojów, zwłaszcza dla dziewczynek. I jak to się często zdarza - okazało się, że u mnie coś takiego moża znaleźć. W zakamarkach szafy miałam stroje, które jak ulał pasowały na dziewczynki w tym wieku i w sam raz do okazji. Były to spódniczki w drobne kwiatuszki i kolorowe wianki na głowę. Zrobiła je moja Oma (babcia) na parafialne dożynki, jako uzupełnienie do strojów śląskich. Miały być wesołe i kolorowe. I takie są:) Dostałam sześc takich strojów, a że stwierdziłam, że nie po to je mam żeby zapełniały szafki, tylko po to żeby cieszyły oczy to bez namysłu wypożyczyłam do przedszkola. Dziewczynki wyglądały naprawdę ładnie. Na razie stroje zostały w przedszkolu i czekają na następną uroczystość.

Był tylko jeden mały problem. Strojów było za mało. Tylko sześć a przydałoby się dwanaście (tak, żeby wszystkie dziewczynki miały podobny strój). No i się zadeklarowałam, że spróbuję zrobić takie wianuszki. W końcu też coś się od nas rodziców należy dla przedszkola:)

Kupiłam kwiatki, Oma zrobiła podkłady z drutu i bibuły i powstały takie oto ozdoby dziewczyńskich głów:

Wianków jest siedem (jeden na wszelki wypadek), kwiatki są różne, bardzo kolorowe - ale właśnie o to mi chodziło. Mam nadzieję, że się spodobają i jakiś czas posłużą. 

A że zostało mi kilka białych, drobnych kwiatków powstała przez przypadek pierwsza bombka. Zupełnie nie planowana i spontaniczna. Ale spodobała mi się i myślę, że powstanie więcej, zwłaszcza, że jest bardzo prosta w wykonaniu.

 

 

No i muszę się Wam pochwalić.

Jak już pisałam wcześniej i jak sami zauważyliście ostatnio rzadziej tutaj zaglądam, odstawiłam zupełnie decoupage (ze względu na lakiery i farby), a to dlatego, że za kilka miesięcy będzie nas więcej:). 

Spodziewam się dziecka i już nie mogę się wprost doczekać:):):):):)

Tak więc trzymajcie kciuki !!!

16:02, semprelaprimavera , inne
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14
Tagi
nazwa alternatywna
nazwa alternatywna