Blog > Komentarze do wpisu

Jak zrobić lawendową fusetkę

Na początku chciałabym Wam wszystkim bardzo podziękować za to, że do mnie zaglądacie. Bardzo mi miło, że to co robię komuś się podoba i mam w Was duże wsparcie. 

Rzeczywiście przed urlopem miałam zamiar skończyć z blogiem. Na szczęście wróciłam z nowymi siłami i mnóstwem pomysłów. Prawdę mówiąc brakuje mi czasu żeby pokazać wszystko.

Dziewczyny - dzięki za bardzo miłe komentarze, które wciąż dodają mi skrzydeł:)

A co do kwiatów z bibuły to mnie mile zaskoczyłyście, zwłaszcza, że kolega z pracy, kiedy zobaczył róże zrobione przez naszego znajomego (który przypadkiem odpoczywał w tym samym czasie i tym samym miejscu co my) stwierdził, cytuję: "No za ładne to to nie jest. Dzieci w szkole robią ładniejsze". I wierzcie mi, mimo, że to nie były kwiaty zrobione przeze mnie, było mi przykro. 

Na razie dam Wam chwilę spokoju od pensjonatu Bazyl, chociaż chciałabym Wam pokazać jeszcze zajęcia z garncarstwa i to co nam wyszło. Ale to następnym razem.

Jakiś czas temu obiecałam pokazać jak się robi fusetkę (fusettes), czyli tak zwane lawendowe wrzeciono lub jak kto woli szyszkę z lawendy.

Kiedy jeszcze nie za bardzo wiedziałam jak to się robi, fusetki wydawały mi sie bardzo trudne. Teraz nie rozumię jak mogłam sama nie wpaść co, gdzie i jak, tylko szukałam kursu w necie. Nie twierdzę, że teraz to bułka z masłem, ale jest to o wiele łatwiejsze niż wygląda na początku. A efekt końcowy bardzo mi się podoba. 

To moje ostatnie żniwa:



Postaram się krok po kroku opisać co robić, a wszystko przedstawić na zdjęciach.

1. Na początku wybrałam ok 25 szt. długich gałązek lawendy. Zrobiłam bukiecik i związałam pod kwiatami wąską satynową wstążeczką:

2. Następnie rozdzielamy na boki łodyżki. Zeby było łatwiej możemy do podpórki użyć kubka. Wtedy bukiet wkładamy do kubka kwiatami (na opak) i możemy w bardzo prosty sposób poukładać sobie łodygi, tworząc "gwiazdę":

3. Potem przewlekamy przez łodyżki wstążkę, naprzemiennie nad i pod łodygą:

4. Kiedy mamy dwa, trzy rządki wstążeczki, możemy bukiecik wyjąć z kubka i skierować łodyżki bardziej w dół. Powstaje nam w ten sposób zaczątek szyszki i łatwiej nam przewlekać wstążkę przez łodyżki:

5. Pamiętajmy żeby nie naciągać na siłę wstążki, bo szyszka straci kształt, który tworzy się dzięki kwiatom. Trochę to potrwa, aż dotrzemy na dół , w okolice gdzie kończą się kwiaty. Pod koniec zaczynamy bardziej ściskać wstążkę:

 

6.Kiedy robi się niewygodnie i trudno przeplata się wstążeczkę można łodyżki obwiązać kilka razy. Kształt szyszki już mamy:

7. Teraz wystarczy zrobić kokardkę i gotowe:

Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam tym z Was, którzy chcą się nauczyć robić lawendowe wrzeciono. Wiem, że trochę to nieskładne ale ciężko mi to przedstawić w sposób bardziej czytelny. W razie pytań - chętnie odpowiem:)

Dodam tylko, że użyłam świeżej lawendy a nie wysuszonej. Przy suchej łodyżki się łamią. 

I nie przejmować się jak nie wyjdzie. Mi też nie zawsze się udaje:)

Widziałam także fusetkę bez użycia wstążeczki, tzn. poprzekładane łodyżki, związane pod kwiatami. Wyglądało to ciekawie, zwłaszcza gdyby użyć rafi. Będę musiała spróbować. Jak wyjdzie to pokażę.

A takie śliczne woreczki na lawendę znalazłam w Empiku:

Czasami nawet nie warto brać się za szycie. Chyba, że ktoś to bardzo lubi.

wtorek, 26 lipca 2011, semprelaprimavera

Polecane wpisy

Komentarze
2011/07/26 22:03:49
Boziuu, jak mi cudnie zapachniało lawendą!! Zazdroszczę Ci tych zbiorów, tego zapachu.. ech :)
-
2011/07/26 22:20:13
ajjj nigdy czegoś takiego nie widziałam super to przedstawiłaś, dobrze, że kolejne zbiory lawendy mi się szykują, dzięki Tobie wiem co z nimi zrobie :) dziękuję
-
agatacia
2011/07/26 22:35:47
świetnie to pokazałaś, bardzo przejrzyście. No i jaki fajny efekt!
u mnie niestety lawenda już przekwitła, ale może w przyszłym roku się pokuszę :)
-
2011/07/27 00:04:29
Faktycznie całkiem prosta sprawa.Oczywiście spróbuję.A różyczki z poprzedniego postu są prześliczne.
-
2011/07/27 07:01:08
Bardzo przezroczysty kursik. Muszę spróbować z fusetką no i poszukać woreczków w empiku.
-
malgorzata-p17
2011/07/27 08:56:12
kursik bardzo czytelny - jeszcze tylko lawenda:)
czy pamiętasz o mojej prośbie w sprawie lawendowego wianuszka?

pozdrawiam
-
fiolqak
2011/07/27 09:50:52
ojej, jak ja się cieszę, że znalazłam Twój blog:) właśnie tego mi brakowało- takiego kursiku- DZIĘKI WIELKIE!!! jesteś kochana, że chciało Ci się pokazać.
-
labores_pariunt_honores
2011/07/27 09:56:32
moja lawenda chyba troszkę zdziczała, bo straciła świeżość fioletu, może przez te ciągłe deszcze? w każdym razie planuję obciąć wszystkie kwiaty, a wtedy może zrobię taką szychę? :)
-
2011/07/27 10:51:31
Ale zapachniało.. Cudownie!
-
2011/07/27 16:48:50
Jejku jakie to proste i jak uroczo wygląda. A pachnie....
-
aneladgam
2011/07/28 22:15:04
Przecudnie to wygląda!
Jaka szkoda, że nie wiem jak się hoduje lawendę :( Po prawdzie to chyba nie miałabym gdzie.
-
2011/08/05 22:21:04
Bardzo chciałam ale nie dałam rady. Wszystko mi się rozłaziło.Następne próby za rok
-
janola
2011/10/07 10:02:22
Wcześniej próbowałam z tym, jak nazywam wrzecionem ;-), ale widzę u Ciebie kilka myków zdecydowanie pomagających w wyplataniu - ten kubeczek...
Pozdrawiam
nazwa alternatywna
nazwa alternatywna