Blog > Komentarze do wpisu

Zasłonki do kuchni

Dzisiaj miałam dzień dla siebie. Dzieci u dziadków, mąż w delegacji,  tylko ja i maszyna do szycia.

Już jakiś czas temu postanowiłam, że uszyję sobie zasłonki do kuchni. Miały być takie "sielskie-anielskie". Podpatrywałam na blogach, szukałam w google, a w głowie rodził się projekt. Aż się urodził. I to jak zwykle przez przypadek. Ostatnio kupiłam trochę lnu na woreczki na lawendę. Jednak uszyłam z niego woreczek na chleb i tak mi się spodobało połączenie len-koronka, że wczoraj znowu zawiatłam do domu towarowego (tak, coś takiego dalej u nas w miasteczku istnieje i żeby było ciekawiej wygląda dokładnie tak samo jak w czasach PRL-u. Nawet zapach jest ten sam:)) i kupiłam 5 m . A dzisiaj od rana szyłam.

Krawcowa ze mnie żadna, coś tam próbuję i cały czas się uczę, więc szycie szło wolno, a nawet bardzo wolno. W międzyczasie wyskoczyłam do sklepu po zazdrostki i porcję nowych plotek. Wciąz mnie to zadziwia, że na wsi wszyscy wszystko wiedzą. Można być zupełnie z boku a i tak plotki do ciebie w taki czy inny sposób dotrą. Ale fajne jest to, że kiedy idę do apteki i np. zapomiałam kasy albo zepsuł się terminal, pani daje mi lekarstwa na krechę (oczywiście zawsze donoszę pieniądze) albo dzisiaj kiedy nie bardzo wiedziałam czy wybrane zazdrostki będą pasować do całokształtu to kobitka dała mi je żebym sprawdziła i jak będzie grało to mam przynieść pieniążki w poniedziałek a jak nie to oddać firanki. Miłe, prawda?

Kiedy uszyłm pierwszą zasłonkę - z uśmiechem na twarzy stwierdziłam, że to właśnie TO. O TO mi właśnie chodziło i muszę przyzać nieskromnie, że jestem z siebie bardzo zadowolona.

A to efekt mojej pracy:

I trochę szczegółów:

Spodobały mi się wianuszki z mchu. Szukałam po kwiaciarniach ale nigdzie nie było. Więc kupiłam trochę zasuszonego mchu i sama sobie taki zrobiłam. Najpierw uplotłam wianek z pędów winobluszczu a potem obłożyłam mchem:

 

No i zaczęłam zaklinać wiosnę, żeby już w końcu przyszła.

 

sobota, 26 lutego 2011, semprelaprimavera

Komentarze
2011/02/26 18:49:49
Piękne - masz zdolności! A fiołeczki na parapecie takie klorowe, aż zazdroszczę ,bo u mnie padłyby od kurzu przy tym remoncie.
-
2011/02/26 20:31:57
zasłonki bardzo fajne, też jestem fanką fiolkow - tyle że moje już odpoczywają po kwitnieniu, a na wianuszku mchowym aż się proszą stokrotki
-
2011/02/26 20:46:54
Dziękuję Wam za miłe słowa. Zwłaszcza, że jak pisałam z szyciem to u mnie na bakier.
Co do fiołków są wyjątkowo wytrwałe. Widać ofiarowane z serca:)
Stokrotki rzeczywiście by się przydały:)
-
2011/02/26 20:58:39
Eleganckie i stylowe zasłonki! Ja też takie chcę!:) Muszę sobie sprawić maszynę do szycia i też spróbować swoich sił. Przesyłam buziaki!

Cyber Julka
cyberjulka.blogspot.com/
-
2011/02/27 10:48:17
-
2011/02/27 22:26:10
A nie miałabyś ochoty zaprojektować mi wystroju wnętrza salonu?
Niebiańsko poszyłaś te zasłony!
-
2011/02/28 08:02:50
Piękne:)
-
2011/02/28 14:36:08
Bardzo ładne te zasłonki. Fajnie tak upiększać swój domek/mieszkanko. My zaczynamy wielkie oszczędzanie. Projekt domu już wybrany, działka kupiona, 6 w totka tylko by się przydała.. ;)
-
2011/02/28 18:32:21
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za miłe słowa. Naprawdę dużo dla mnie znaczą. Aneladgam co do projektowania to mocno przeceniasz moje możliwości. Po prostu takie zasłonki chodziły już za mną jakiś czas. I w końcu się za nie wzięłam:)
Pootzoo_ona jeżeli zrobiliście już pierwszy krok (kupno działki i projektu) to prawie "jesteście w domu":) My też bardzo oszczędzaliśmy, teraz jest trochę lepiej ale i tak liczy się kasę. Między innymi dlatego nie kupiłam gotowych zasłonek:) Powodzenia w budowaniu:)
-
2011/03/06 19:40:01
Jestem pod wrażeniem zasłonek !!! Naprawdę piękne !!! Zestawienie lnu i koronek to dla mnie zestaw najlepszy ze wszystkich. Bardzo fajne wymyśliłaś wykończenie. Pozdrawiam serdecznie
nazwa alternatywna
nazwa alternatywna